Substancje konserwujące są to związki przedłużające trwałość środków spożywczych poprzez ich zabezpieczenie przed rozkładem, który powodują drobnoustroje. Utrwalanie produktów jest bardzo istotne, pozwala zapobiec wielu niekorzystnym zmianom, które zachodzą na skutek różnych procesów. Konserwanty są głównie dodawane do półproduktów, które występują sezonowo, produktów pakowanych w niehermetycznych opakowaniach oraz przez kilka dni po otwarciu opakowania. Przedłużają one nie tylko trwałość ale także zabezpieczają przed rozwojem drobnoustrojów.
Stosowanie tych środków powinno być ograniczone do minimum - tylko w sytuacjach kiedy niewystarczające lub niemożliwe są do zastosowania inne metody. Oczywiście dodatek tych substancji jest ściśle określony przepisami prawnymi. Wyznaczają one także odpowiednią ich ilość.
Jednym z najbardziej znanych substancji konserwujących jest kwas sorbowy oraz jego sole. Hamuje on rozwój drożdży i pleśni jak i aktywność niektórych enzymów, które mogą wywoływać niekorzystny wpływ na produkt w którym się znajdują. Są dodawane na przykład do: miodu pitnego , serów dojrzewających, niedojrzewających i topionych, suszonych owoców czy skorupiaków i mięczaków a nawet w płynnych suplementach diety.
Są to tak mocne substancje, że już mały ich dodatek powoduje zamierzony efekt. Należy je stosować z umiarem ponieważ mogą wywoływać wiele niepożądanych właściwości.
Niestety obecnie nie mamy za bardzo wpływu na ich spożywanie, są one już w większości produktach. Jednak ich ilość nie zagraża naszemu zdrowiu.
Pozdrawiam
A;)

notka daje do myślenia.
OdpowiedzUsuńJa na szczęście uważnie czytam te wszystkie etykietki z różnych produktów i staram się zdrowo i mądrze odżywiać. :-)
OdpowiedzUsuńPrzyznaję się, nie sprawdzam nigdy składu jedzenia.
OdpowiedzUsuńFajny blog obserwuję i liczę na rewanż <3
OdpowiedzUsuńhttp://my-music-my-life-998.blogspot.com/
pozdrawiam :*
wstyd się przyznać ale nie mam czasu czy ochoty zwracać na to uwagi
OdpowiedzUsuńciekawy post. ja najczęściej nie czytam składu produktów. w naszych czasach 90% produktów nafaszerowana jest konserwantami i innymi świństwami poprawiającymi smak/konsystencję/zapach :(
OdpowiedzUsuńszczerze mówiąc trudno tego wszystkiego uniknąć...
OdpowiedzUsuńniestety w naszych czasach trudno znalezc produkty bez lub z mala iloscia konserwantow :( Ale bardzo pożyteczna notka :) Dziekuje za komentarz!!
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis, choć jednak obecnie ciężko o produkty bez tych wszystkich wspomagaczy
OdpowiedzUsuń:)
świetny post! szkoda, że teraz prawie wszystko jest nafaszerowane chemią :(
OdpowiedzUsuńja też nigdy nie sprawdzam składu jedzenia...
OdpowiedzUsuńto jest straszne, że rząd pozwala na takie coś! ja często sprawdzam, szczególnie soki, bo okazuje się, że zwykły sok "Aplico" z polomarketu za 2,60zł jest zdrowszy od tych wszystkich 'fortun' itp. sprawdzałam i jego skład to "woda, zagęszczony sok z pomarańczy" i tak powinno być, a nie barwik E280 E334... ale reklama też robi swoje, więc człowiek bierze to co zobaczy w tv. Na skład produktów, które bardzo lubię, nigdy nie patrzę, bo wiem, że mi smakują, nie szkodzą w większych ilościach i mam na nie ochotę! ;)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny pomysł na post ! C: super
OdpowiedzUsuńSkittles- moja miłość<3
OdpowiedzUsuńobserwujemy?;)
Moje klimaty :) pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńGreat blog!
OdpowiedzUsuńI'm your newest follower :)
Marisa x
http://stylingdreams.blogspot.pt/
zgadzam się, że te substancje są teraz w większości żywności... niestety nie jest dane nam jeść 100% zdrową żywność... ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie. ;)
przyznam bez bicia , ze rowniez nie zwracam uwagi na konserwanty jak wiekszosc Polakow ale szczerze? kazdy musi na cos umrzec :D wiec jak nie przez konserwanty to przez co innego
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie i wspolnego obserwowania jesli masz ochote ;)
Lubie takie eco posty <3
OdpowiedzUsuńNiestety kupując zapominam sprawdzać, dopiero przy jedzeniu spoglądam na etykietę. No cóż, odrobinę się z tym spóźniam.
OdpowiedzUsuńja nie jem takich rzeczy ostatnio :)
OdpowiedzUsuńJa też staram się jeść rzeczy jak najmniej przetworzone i bez chemii, ale tak jak piszesz...całkowicie jej się nie uniknie :) Więc sprawdzam chociaż tam gdzie mogę :)
OdpowiedzUsuńTak na prawdę bardzo ciężko dziś kupić na prawdę bez konserwantów produkty ;) Oczywiście jest to możliwe ale zajmuje sporo czasu i niestety często wiąże się to z dużo wyższą ceną. Na pewno warto czasem jednak zapłacić nie co więcej, jednak nie popadałabym też w zbytnią przesadność w tym temacie... :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńkup,kup, bo za tą cenę naprawdę się maseczka opłaca
OdpowiedzUsuń:D
obserwujemy wspólnie? :)
KUP ;p
OdpowiedzUsuńNigdy nie sprawdzam składu pożywienia. C:
OdpowiedzUsuńzielonookaszatynka.blogspot.com
ciekawie tuu. C:
i love the skittles image! great post
OdpowiedzUsuńxx
http://spoonfulofdiamonds.com
http://www.facebook.com/SpoonfulOfDiamonds
hmm ja nigdy nie sprawdzam tego co jem :(
OdpowiedzUsuńNiestety większość ludzi nie sprawdza i nie wie co je..ja nie jestem wyjątkiem. C:
OdpowiedzUsuńWe wszystkim co jemy, jest pełno chemii. Niestety... :/
OdpowiedzUsuńJa na zamieszczonym wykresie należę do tych 50%, ponieważ zdaję sobie sprawę ze swojej bezradności wobec tego co tam zobaczę, więc uznaję że nie ma sensu dodatkowo się zamartwiać. : )
OdpowiedzUsuńŚwietny blog z miłą chęcią będę tu wpadać częściej
OdpowiedzUsuń+bardzo fajny post ;)
Pozdrawiam i zapraszam
Świetny post, więcej takich! :)
OdpowiedzUsuńTo przerażające ile chemii nas otacza, a zwłaszcza ile chemii sami zjadamy, bardzo przykre ;(
OdpowiedzUsuńI love these pics <3
OdpowiedzUsuńLovely blog, what about following each other? Just let me know!
Xxx
Carolina
www.the-world-c.blogspot.com
niekiedy sprawdzam, ale i tak nigdy nie wiem, czy to, co piszą na ulotce, to prawda :)
OdpowiedzUsuńmiałam to teraz na sparwdzianie z chemii :)
OdpowiedzUsuńod tej pory zaczęłam czytac ulotki !
niestety duzo tego jest najlpeiej warzywa i owoce jesc:D
OdpowiedzUsuńhttp://msanaweber.blogspot.com/
Ja nigdy nie sprawdzam co tam się w tych produktach znajduje.
OdpowiedzUsuńDaje do myślenia ! cass-idy.blogspot.com
OdpowiedzUsuńniestety teraz nawet w "zdrowej żywności" można dostrzec że nie jest taka eko jakby się zdawało :) dlatego najlepiej mieć swój mały ogródeczek w którym sadzi się to co się chce :)
OdpowiedzUsuńniestety tak już jest, są prawie w każdym produkcie. ja jestem zadowolona, bo moi dziadkowie mają własny ogródek, w którym mają własne owoce, warzywa co = zdrowe :)
OdpowiedzUsuńja staram sie zwracac uwage na sklad!
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo!:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak naprawdę konserwanty są wszędzie i trudno ich unikać, ja staram się sprawdzać ;)
OdpowiedzUsuńMiałam o tym ostatnio na chemii. Dość ciekawy temat, ale w tych czasach praktycznie wszystko ma mniej lub więcej konserwantów i innych dodatków, ciężko więc ich unikać :)
OdpowiedzUsuńNa kosmetyce dużo się tego dowiaduję i uczę, a więc jestem świadomym klientem.
OdpowiedzUsuńWiedziałaś, że do chleba dodaje się gipsu??? takiego normalnego jak do złamanej ręki. Masakra :/
Och...słyszałam co nieco, ale na szczęście nie do każdego to stosują.
UsuńJest tyle złego, że chyba nie można by było nic jeść. Jem po prostu to co lubię.
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć takie rzeczy, czasem lepiej dla swojego zdrowia odpuścić.
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej śmieszy zachwalanie na opakowaniach producentów, ze ich produkt nie zawiera konserwantów np. na mleku, które nigdy ich nie zawiera
OdpowiedzUsuńJa nigdy na to nie patrzę ;d
OdpowiedzUsuńOjej, to straszne, że w tak dużej ilości produktów są substancje konserwujące. Dobrze, że wiele z nich nie jest tak szkodliwa dla zdrowia.
OdpowiedzUsuńBuziaki,
Style Junkie
no niestety te paskudztwa sa wszedzie :(
OdpowiedzUsuńTeż nigdy nie sprawdzam, jestem teraz przerażona !
OdpowiedzUsuńfajny post :)
OdpowiedzUsuńWszyscy umrzemy na raka z powodu tych gówien, albo jakichś innych mutacji, nie tylko dziura ozonowa nas powoli zabija, ludziom też świetnie idzie wybijanie się nawzajem i szprycowanie jedzenia jakimiś świństwami. Pamiętam czasy jak byłam mała, i chodziłam do sklepu po mleko z DWUDNIOWĄ datą ważności. Było w plastikowym woreczku, zawsze oklejone, obślizgłe i śmierdziało skisłym mlekiem ale kurde, to było prawdziwe mleko, a nie jakieś gówno UHT które może stać dwa miesiące, a niczego nieświadome mamusie karmią swoje niemowlaki pysznym mleczkiem z biedronki, dobre, tanie i długo ważne, to nic, że koło mleka nawet nie stało...żenujące to jest.
OdpowiedzUsuńja zwracam uwagę na konserwanty, ale dopiero w domu, haha :D mam tak czasami, że po prostu sobię czytam składy i wtedy tylko słychać "ooo..." na widok E,E,E..
OdpowiedzUsuńThanks for the auspicious writeup. It if truth be told was once a amusement account it.
OdpowiedzUsuńGlance complicated to far brought agreeable from you! However, how could
we communicate?
Feel free to surf to my web-site ... рейсы омск москва
Nie zwracam na to uwagi, bo gdybym się w to zagłębiała, to bym zwariowała :)
OdpowiedzUsuńJa tak samo nigdy nie zwracam uwagi na składniki... Nigdy czasu nie mam... ;<
OdpowiedzUsuńPs. Dziękuję za komentarz i odwiedziny, obserwuję Cię i pozdrawiam ! <3 :*
Ja też nigdy nie zwracam uwagi na skład jedzenia, a powinnam to robić, bo niski indeks glikemiczny to podstawa w zdrowym odżywianiu!
OdpowiedzUsuńja i tak za czekolade oddam zycie :P
OdpowiedzUsuńodkąd jestem na diecie zwracam uwagę na wszystko co jem :) i czuję się o niebo lepiej! :)
OdpowiedzUsuńdodaję Twoj blog do obserwowanych, fajnie tu!
przydatny post :)
OdpowiedzUsuńFajny post, daje do myslenia.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny post, tak trzymaj:)
OdpowiedzUsuńdziękuję ślicznie :)
OdpowiedzUsuńDObry post, oby tak dalej ;)
OdpowiedzUsuńsubstancje konserwujące są wszędzie :(
OdpowiedzUsuńgdyby się tak wszystko analizowało co wolno jesc czego nie to by wypłaty na zdrową żywoność nie starczyło ;d
OdpowiedzUsuńprzydatna notka :)
OdpowiedzUsuńwow, ja nigdy nie sprawdzam :o xD
OdpowiedzUsuńlooks very intresting!
OdpowiedzUsuńX Jenny
Rocknrollerr.com
bardzo ciekawy post... super, że ktoś o tym mówi!!!
OdpowiedzUsuńps. polubiłam również na fb:)
ciekawy post, chyba czas się nad tym zastanowić chociaż tak jak piszą dziewczyny ciężko dziś o produkty bez "wspomagaczy"..:)
OdpowiedzUsuń